Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Rzeszowie   |   Jak dojechać |  Jesteśmy na FB |
Nasz kanał na YouTube |

„Moja mama Gorylica” – historia niezwykłej adopcji

Data dodania: 2026-03-10 15:13

 

„Moja mama Gorylica” autorstwa Fridy Nilsson to poruszająca i pełna ciepłego humoru opowieść o dziewczynce, która marzy o prawdziwym domu. Jonna mieszka w domu dziecka
i czeka na adopcję. Pewnego dnia pojawia się ktoś zupełnie niespodziewany – duża, nieco nieporadna Gorylica, która chce zostać jej Mamą. Choć początkowo dziewczynka jest rozczarowana – bo przecież wyobrażała sobie zupełnie inną mamę – z czasem odkrywa, że pod futrem, dziwacznym zachowaniem i nie zawsze adekwatnymi metodami wychowawczymi kryje się ogromne serce i troska.

Warto pamiętać, że nie tylko dorośli mają swoje wyobrażenia o dziecku, które chcą przyjąć do rodziny. Dzieci kierowane do adopcji również noszą w sobie obraz mamy i taty, których chciałyby spotkać. Czasem wyobrażają sobie kogoś konkretnego – młodą mamę, wysokiego tatę, rodzinę z domem i ogrodem, rodzeństwo, psa. Budują te obrazy z marzeń, zasłyszanych historii, filmów czy własnych tęsknot. Dlatego moment pierwszego spotkania bywa trudny także dla nich. Zdarza się, że dziecko przeżywa rozczarowanie – bo osoba, która się pojawia, nie pasuje do jego wyobrażeń. Może wyglądać inaczej, mówić inaczej, mieć inny temperament. To naturalna reakcja, wynikająca z lęku, niepewności i wcześniejszych doświadczeń.
W procesie adopcji warto dać przestrzeń na te emocje. Budowanie więzi to droga, która wymaga czasu, cierpliwości i wzajemnego poznawania się. Tak jak dorośli uczą się dziecka, tak dziecko uczy się nowych rodziców. Najważniejsze jest to, że prawdziwa relacja nie powstaje z wyobrażeń, lecz z codziennych gestów, bezpieczeństwa i konsekwentnej obecności.

 

wstecz